Dziś od rana przy wsparciu z CIA Hawaje wyruszyliśmy na kolejną misję. Musieliśmy się zmierzyć z szeregiem wyzwań. Najpierw budowaliśmy neutralizatory, aby móc wyjść ze szkoły. Jednak na tym problem się nie skończył. Trzeba było je zrzucić jak najniżej. Do tego zadania wykorzystaliśmy robota. Następnie zabraliśmy sprzęt i przy użyciu rakiet polecieliśmy na asteroidę. Korzystając ze skafandrów dokonaliśmy zwiadu pod plantację tlenu. Następnie zabezpieczyliśmy nasze rośliny przed robactwem i zaprojektowaliśmy system nawodnienia. Następnie zbadaliśmy skład atmosfery na asteroidzie i jak światło zachowuje się w wodzie. Po wykonaniu tych zadań okazało się, że w okolicy czai się chaos i ułożenie technologi we właściwej kolejności zabezpieczy nas przed nim. Zbudowaliśmy krąg z naszych technologii i przepędziliśmy chaos. Zdobyliśmy ostatnią technologie wulkanu i naszywki. Po obiedzie okazało się, że wulkan zaczął wylewać lawę, a w murze nadal dziura. Poszliśmy na poszukiwania jeszcze kawałków tamy i wróciliśmy jak najszybciej. Udało się nam załatać tamę i lawa nie wypłynęła poza nią. Potem zaczęło się pakowanie.














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz