Dziś od rana pakowaliśmy się i robiliśmy porządki. Około godziny 10 Strażnicy Czasu zebrali się wszystkie zuchy, aby rozwiązać sprawę Klaudiusza (niszczyciela zegara), którego udało się złapać. Do ukończenia zegara potrzebowaliśmy ostatniego elementu zegara. Ustaliliśmy, że na Klaudiuszu ciąży "zły czar". Aby go odczynić opiekunowie musieli zmierzyć się z małym harcem. Po udanej próbie oczytaliśmy "magiczne zaklęcie". Udało się nam zdjąć czar z Klaudiusza. Miał on ostatni element zegara. Dzięki temu udało się nam wrócić do naszych czasów. Później odbył się apel całej kolonii. Po apelu jeszcze obiad, spakowanie się do autokarów i wyruszyliśmy ok. 13 z Niwisk. Do Łodzi dojechaliśmy ok 17.45.
Dziękuje przybocznemu za pomoc na kolonii i zuchom za udział. Mam nadzieję, że był to radośnie i dobrze spędzony czas. Do zobaczenia.
pwd. Krzysztof Hasiński HO
niedługo pojawią się kolejne zdjęcia warte publikacji,
a jeszcze nie zdobyte z innych aparatów :)
a jeszcze nie zdobyte z innych aparatów :)
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz